Ja jestem Tobą, a Ty mną, tylko z innej perspektywy
O książce
Latem 1997 roku powódź tysiąclecia pustoszy południe Polski. Gdy woda opada, Odra odsłania we Wrocławiu dokumenty pogrzebane przez dziesięciolecia.
Kiedy pojawiają się pierwsze ciała, sprawę przejmuje komisarz policji, a wkrótce dołącza do niego ekscentryczna partnerka o niejasnej przeszłości. Nie wiedzą jeszcze, że prowadzone przez nich śledztwo sięga korzeniami ostatnich dni II wojny światowej i wydarzeń, które nigdy nie trafiły do podręczników historii.
Ludzie, którzy przez dziesięciolecia pozostali w cieniu, gotowi są zabić, by pogrzebać prawdę.
Wybierz wydanie
Książka papierowa
Wysyłka w 1–3 dni roboczych od zaksięgowania płatności — do Paczkomatu InPost lub kurierem pod wskazany adres. Wydanie ze skrzydełkami, uszlachetnioną okładką.
Zamawiam
E-book
Po zaksięgowaniu płatności e-book zostanie wysłany na adres e-mail podany w zamówieniu. Otrzymasz trzy formaty do wyboru: PDF (otworzy się wszędzie), EPUB i MOBI (na czytniki).
Zamawiam
Miasto, które ukrywa prawdę
Dlaczego Wrocław tak wcześnie ogłoszono twierdzą nie do zdobycia?
Dlaczego walczący bronili się w mieście, wiedząc, że Berlin upadł, a Hitler nie żyje?
Co odnaleziono w mieście zaraz po powodzi tysiąclecia?
Fragment książki
Ściany pomieszczenia miały pastelowy kolor. Obok jego łóżka znajdował się stolik z aparaturą pomiarową i statyw, z którego płynęła kroplówka.
Spróbował się poruszyć, lecz przedramiona przywiązane parcianymi pasami do rurek łóżka nie dawały mu żadnej swobody ruchu. Nagle dostał ataku paniki. Trząsł się i szarpał, próbując wyswobodzić ręce. Bredził coś pod nosem:
– Oni… wszyscy… są… ciężka woda… matrioszki.
Dźwięk urządzenia mierzącego puls wysłał sygnał do centrali i po chwili do sali weszła pielęgniarka w asyście dwóch policjantów. Stanęli naprzeciwko jego łóżka. Kobieta zwróciła się do funkcjonariuszy, zupełnie ignorując pacjenta:
– Pan Hoffman uległ brutalnemu pobiciu. Ma wstrząs mózgu, złamaną kość śródczaszkową oraz pęknięty lewy łuk brwiowy. Do tego mnóstwo otarć i siniaków.
Klaus przestał na chwilę siłować się z pasami i zaczął obserwować gości. Mundury policjantów były inne niż te, które zapamiętał z przeszłości. W zasadzie cała trójka była dla niego czymś nowym. Poza paroma gośćmi, którzy odwiedzili go na przestrzeni ostatniego ćwierć wieku, jedynymi ludźmi, których znał, był personel medyczny i inni pacjenci.
– Kto pana tak urządził na zamkniętym oddziale? – zwrócił się do Hoffmana jeden z policjantów, podchodząc bliżej.
Klausa najwyraźniej coś uderzyło w wyglądzie mundurowego, bo jego twarz nagle wykrzywiła się w przerażeniu. Momentalnie zaczął szarpać pasami, próbując wyswobodzić dłonie.
– Nic… nic nie… powiedziałem… – jąkał się, z trudem łapiąc powietrze.
Pielęgniarka sprawdziła aparaturę i dała znać funkcjonariuszom, że ze sprzętem wszystko jest w porządku.
– Panie Hoffman, czy pamięta pan cokolwiek? – zapytał drugi z policjantów, zerkając przez rolety na ulicę.
- ciąg dalszy w książce -
Najczęstsze pytania
Czym różni się książka zakupiona bezpośrednio przez stronę od wersji z Empiku?
Jak długo trwa wysyłka?
Jakie są koszty dostawy?
Jak mogę zapłacić?
Czy mogę zwrócić książkę?
Czy otrzymam fakturę lub paragon?
Kontakt
Autor książki „Gdy zginie pies”.
Masz pytanie o zamówienie, współpracę lub samą historię? Napisz - wiadomość trafi bezpośrednio do autora.
E-mail: kontakt@mwisla.pl
Telefon: 607 767 346